Kredyt frankowy, konflikt rodzinny i trudna sytuacja życiowa.
Z kredytem frankowym, rozwodem i bez dachu nad głową – sąd daje jej ochronę
Kredyt frankowy, konflikt rodzinny i trudna sytuacja życiowa. A mimo to – sąd uznał, że ochrona tymczasowa jej się należy. To przykład, który pokazuje, że siła argumentacji i ludzki aspekt sprawy mogą przeważyć nad prawnymi schematami.
W sporach z bankami o kredyty frankowe często słyszymy, że do uzyskania zabezpieczenia konieczna jest aby zapłacone dotychczas raty wynosiły co najmniej tyle co udzielony kredyt. Ale ta sprawa pokazuje, że nie ma jednej, sztywnej reguły. Są sytuacje, w których sąd potrafi spojrzeć głębiej – na realia życia człowieka uwikłanego w nieuczciwą umowę kredytową. I potrafi zastosować prawo tak, by pełniło swoją ochronną funkcję.
Sama przeciwko bankowi – i przeciwko współkredytobiorcy
W tej sprawie powódka wystąpiła z pozwem o ustalenie nieważności kredytu frankowego. Kredyt był zaciągnięty wspólnie z mężem, który nie tylko nie przystąpił do postępowania, ale również – bezprawnie usunął powódkę ze wspólnego domu. Mimo, że powódka utraciła faktyczny dostęp do nieruchomości umowa kredytowa była bezwzględna – musiała płacić raty. I choć teoretycznie obciążenie nadal dotyczyło obu stron, praktyka była bezlitosna: raty płaciła tylko jedna osoba.
W tej sprawie był jeszcze jeden aspekt – suma dotychczasowych spłat nie przekroczyła jeszcze kwoty udzielonego kapitału, więc w teorii zabezpieczenie byłoby przedwczesne. Ale prawnicy z Kancelarii Ethica – wnioskując o zawieszenie obowiązku spłaty rat – przedstawili argumentację, która wykraczała poza suche liczby. Skupiła się na prawnych i życiowych realiach, które pokazały, że dalsze wykonywanie tej umowy oznacza nie tylko obciążenie finansowe, ale też pogłębianie osobistej tragedii i wymiaru strat powódki.
W uzasadnieniu wniosku nasza Kancelaria wskazała na szereg okoliczności: samodzielna spłata kredytu, pozbawienie możliwości korzystania z kredytowanej nieruchomości, konieczność wynajmu innego lokalu i ponoszenia podwójnych kosztów mieszkaniowych. To wszystko prowadzi do realnego ryzyka trwałego uszczerbku majątkowego – i właśnie dlatego zabezpieczenie było konieczne.
TSUE: ochrona tymczasowa nie może być fikcją
Punktem odniesienia w argumentacji powódki był także wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r. (C-287/22), który po raz kolejny przypomniał, że odmowa zabezpieczenia w sprawach konsumenckich – zwłaszcza ze względów czysto formalnych – może prowadzić do naruszenia zasady skuteczności prawa UE. Trybunał jednoznacznie podkreślił, że dalsze wykonywanie umowy zawierającej nieuczciwe postanowienia nie może pogarszać sytuacji konsumenta, zmuszając go do świadczeń, które być może okażą się nienależne.
Kancelaria powołała się właśnie na tę zasadę: dalsze spłacanie rat, przy równoczesnym wynajmowaniu lokalu zastępczego i braku dostępu do kredytowanego domu, stanowiłoby nie tylko pogłębienie szkody, ale też zagrożenie dla efektywności całego procesu.
Wbrew temu, co często próbują sugerować pełnomocnicy banków, zabezpieczenie roszczenia to nie forma „przedsądowego zwycięstwa”, ale narzędzie zapobiegawcze, mające chronić interes strony w toku procesu. Zgodnie z art. 730¹ § 2 k.p.c., interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy jego brak może utrudnić lub uniemożliwić wykonanie przyszłego orzeczenia.
W tej sprawie argumentacja była jasna: brak zabezpieczenia oznaczałby dalsze pogarszanie sytuacji powódki, a przez to – ryzyko, że przyszłe orzeczenie okaże się „za późne”. Co z tego, że sąd ustali nieważność umowy po kilku latach, jeśli do tego czasu powódka poniesie straty, których nie da się już odwrócić?
Choć każda sprawa frankowa jest inna, ten przypadek powinien stać się impulsem dla innych kredytobiorców, którzy znajdują się w trudnej sytuacji i obawiają się, że ich sytuacja osobista tylko skomplikuje kwestię dochodzenia roszczeń z tytułu nieważnej umowy. Tymczasem jeżeli kredyt powoduje realne straty, jeśli jego wykonywanie prowadzi do nadmiernego obciążenia jednej ze stron – argumenty te mogą być na korzyść strony. I warto robić to odważnie, nawet w pojedynkę.
Sprawa prowadzona przez Kancelarię ETHICA przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie sygn. akt VIII ACa 3377/25.
Skontaktuj się z nami!
Masz pytania? Pytaj! Masz wątpliwości? Pisz! Potrzebujesz pomocy prawnej?
Daj nam znać! Wypełnij formularz. Odezwiemy się tak szybko, jak to możliwe.